Portal Ogólnotematyczny
szukaj:
¦ci±gi » pomoce
J. Polski J. polski
Biologia Biologia
Historia Historia
Aforyzmy Aforyzmy
Fraszki Fraszki
Artyku³y Artyku³y
Encyklopedia Encyklopedia
Kraje europejskie Kraje europejskie
Zwierzêta Zwierzêta
Po godzinach
Kody do gier Kody do gier
Program TV Program TV
Biorytm Biorytm
Film Film
Opisy do gg Opisy do gg
Humor, dowcipy Humor, dowcipy
Forum FORUM
Ludzie
E-kartki
Cz@t
Og³oszenia
Konkurs www
Zg³o¶ stronê
Edycja danych
Regulamin
Nagrody
Sponsorzy
Nominowane
Zwyciêzcy
Archiwum
Komputery
Artyku³y
Webmaster
Artyku³y
Skryptorium
Wymiana linków
Polecamy
Dzwonki polifoniczne
Rêceprecz odTybetu
Zak³ady Bukmacherskie
www.duzohumoru.pl Darmowe rzeczy na komórkê
Opisy na GG
Muzyczny Infoserwis
Statystyki
Artyku³y > > Z. Herbert » analiza wiersza "Przes³anie pana Cogito"
"Przes³anie pana Cogito" - dekalog moralny cz³owieka czasów zagro¿enia zawarty w przes³aniu pana Cogito. Cz³owiek jest najwa¿niejszy, okre¶la go dzia³anie i my¶lenie. Pan Cogito - nauczycielem, mistrzem, który posiad³ tajemnicê ¿ycia. Liryka adresata, maski. Pozwala to na pewien dystans, nie jest emocjonalny. Falowanie rytmu powoduje obrazowanie trudów wêdrówki "ID¬". Przywo³anie mitu o Jazonie i agronautach. Ambicje s± nieosi±galne, celem jest d±¿enie do nich, a nie ich osi±gniêcie. Nie odbiera nadziei, ¿ycie d±¿eniem w imiê zasady, która nas okre¶li. Motyw wêdrówki (przez piek³o ¿ycia). Cogito ¿±da od adresata kryteriów oceny cz³owieka. Nie ukrywa, ¿e nie bêdzie to ³atwa. Cz³owiek ma dbaæ o swoj± godno¶æ. Liczy siê jedynie odwaga, gdy rozum zawodzi. Intuicja, wiara, nadzieja, mi³o¶æ, Bóg. Cywilna odwaga, wierno¶æ sobie. Ludzka, humanitarna postawa. Gniew mo¿e wyzwoliæ agresjê. Gniew wewnêtrzny rodzi sprzeciw, a to kszta³tuje cz³owieka. Cz³owiek musi skupiæ g³ówn± uwagê na siebie, a nie na innych. Nie mo¿na przerzucaæ odpowiedzialno¶ci na innych. Wszystko w imieniu w³asnym. Heroizm moralny, nale¿y strzec siê pychy. Eklektyzm ¿yciowy - religia, przyroda, w³asne do¶wiadczenia. Ka¿dy sam musi wiedzieæ o nadchodz±cym zagro¿eniu. Próba dotarcia do metafizyki dobra i z³a nale¿y do ka¿dego z nas. Ca³y czas trzeba my¶leæ o otaczaj±cym ¶wiecie. Postawa ta spotkaæ siê mo¿e z niezrozumieniem. Trzeba byæ niez³omnym, trwaæ w swych postanowieniach.
Doda³: Patryk R

Interpretacja
Przes³anie Pana Coglfo. Jest to jeden z najbardziej znanych wierszy Herberta. Tytu³owy Pan Cogito zwraca siê bezpo¶rednio do odbiorcy. Nakazuje mu i¶æ drog± przebyt± wcze¶niej przez innych, kresem której bêdzie "z³ote runo nico¶ci". To ono bêdzie ostatni± nagrod±; Pan Cogito nie obiecuje cz³owiekowi, który zechce wype³niæ przes³anie, raju i wiecznego szczê¶cia po ¶mierci, stawia natomiast przed nim trudne i niewdziêczne zadanie. Cz³owiek ów powinien zachowaæ godno¶æ i odwagê, nawet je¶li bêdzie jedynym, którego na to staæ ("id¼ wyprostowany"). Nie wolno mu popa¶æ w obojêtno¶æ wobec poni¿ania innych ("a Gniew twój bezsilny niech bêdzie jak morze..."), choæ bêdzie mia³ ¶wiadomo¶æ w³asnej bezsilno¶ci. Dla "szpiclów katów tchórzy" musi ¿ywiæ nies³abn±c± pogardê, wiedz±c jednak, ¿e s± silniejsi i do nich bêdzie nale¿a³o zwyciêstwo. Istnieje jednak niebezpieczeñstwo, ¿e cz³owiek, który zdobêdzie siê na tak± postawê, poczuje siê wybrany, wyró¿niony z grona innych, popadnie w pychê. Dlatego jego obowi±zkiem staje siê osi±gniêcie pokory, a tak¿e obrona przed osch³o¶ci± i patosem. W znalezieniu w³a¶ciwej miary dla siebie i swoich poczynañ pomaga umiejêtno¶æ zachwycania siê ¶wiatem natury. Przyroda pozwala bowiem dostrzec, jakim cudem jest ¿ycie, umo¿liwia spojrzenie na siebie jak na element, bynajmniej nie najwa¿niejszy, ³añcucha istnienia. Aby osi±gn±æ zamierzony cel ("tak zdobêdziesz dobro którego nie zdobêdziesz"), cz³owiek musi nieustannie przypominaæ sobie o warto¶ciach, kieruj±cych postêpowaniem tych, których ludzko¶æ uzna³a za swoich bohaterów. Nale¿± do nich wolno¶æ ("ci którzy szli przez pustyniê i ginêli w piasku" - nawi±zanie do wêdrówki Izraela do ziemi obiecanej), honor (symbolizowany przez postaæ Rolanda), odwaga w walce mimo ¶wiadomo¶ci nieuchronno¶ci przegranej (Hektor), bunt przeciw materialnym ograniczeniom ludzkiej egzystencji (Gilgamesz, wyruszaj±cy na koniec ¶wiata po nie¶miertelno¶æ). Ten, kto podejmie trud realizacji przes³ania Pana Cogito, w materialnym wymiarze nie zyska nic. Jednak jest to jedyna droga, która pozwala po³±czyæ w³asne ¿ycie z t± czê¶ci± ludzkiej tradycji, która zrodzi³a wzory postêpowania, idea³y i mity. Przyjêcie innej, ³atwiejszej i wygodniejszej postawy powoduje, ¿e cz³owiek oddziela siê od w³asnych korzeni, od tego, co okre¶la siê jako wspóln± przestrzeñ duchow± ludzko¶ci. Uczestnictwo w niej za¶ jest dla Pana Cogito najwa¿niejszym zadaniem jednostki, jedynym sposobem nadania ¿yciu sensu. Pan Cogito jest bohaterem szeregu wierszy Herberta. Oddanie g³osu w wierszu konkretnej postaci mówi±cej pozwala poecie (autorowi) na zdystansowanie siê od wypowiadanych tre¶ci. Dystans mo¿e byæ i bywa zmienny we wszystkich wierszach z cyklu Pan Cogito - poczynaj±c od sytuacji, w której bohater wiersza staje siê porte-parole autora, koñcz±c na liryce maski lub roli, kiedy to odleg³o¶æ miêdzy autorem a bohaterem wyra¼nie siê zwiêksza. Przes³anie Pana Cogito nale¿y do tej grupy utworów, w których bohater wypowiada s³owa mog±ce byæ uznane za wyraz pogl±dów poety. Pan Cogito zwraca siê bezpo¶rednio do adresata - czytelnika. U¿ywa drugiej osoby liczby pojedynczej i trybu rozkazuj±cego, co nadaje jego s³owom odcieñ kategoryczno¶ci. Przes³anie wzywa do heroizmu nie obiecuj±c za to ¿adnej nagrody w za¶wiatach. Do "ciemnego kresu", po "z³ote runo nico¶ci" dojd± wszyscy, dobrzy i ¼li. Nico¶æ jest jedyn± rzeczywisto¶ci±, w któr± wejd± ci, którzy dokonywali niezwyk³ych czynów, i ci, którzy nie zostawili po sobie ¿adnego ¶ladu na ziemi. Mo¿na by wiêc zapytaæ: po co zdobywaæ siê na heroizm? Odpowiedzi± s± s³owa "masz ma³o czasu trzeba daæ ¶wiadectwo". ¯ycie jest wiêc zadaniem do wykonania, nie zosta³o nam dane po to, by wype³niaæ je hedonistycznymi uciechami. Cz³owiek musi zdobyæ siê na odwagê dzia³ania i pogardê wobec "szpiclów, katów i tchórzy" choæ nie ma z³udzeñ, co do tego, ¿e to oni wygraj±. Uzasadnieniem dla tej postawy jest jej zwi±zek z dziedzictwem kultury i wpisanymi w nie warto¶ciami. Pan Cogito przywo³uje ca³y szereg znaków owej tradycji: mit o wyprawie po z³ote runo, biblijn± opowie¶æ o wyj¶ciu ¯ydów z Egiptu, ¶redniowiecznego Rolanda, sumeryjskiego Gilgamesza, greckiego Hektora. Bohaterów tych ³±czy jedno: podjêcie w jakim¶ momencie ¿ycia decyzji o walce z góry skazanej na przegran±, w imiê godno¶ci cz³owieka i bumu przeciw materialnym ograniczeniom jego egzystencji. Przes³anie Pana Cogito g³osi, ¿e trzeba byæ porz±dnym cz³owiekiem nie licz±c na nagrodê. ¦wiat jest tak skonstruowany, ¿e wygrywa w nim bezwzglêdno¶æ i cynizm. A jednak podjêcie trudu realizacji odwiecznych warto¶ci ludzko¶ci mo¿e byæ nagrod± - tylko ono bowiem nada warto¶æ nico¶ci, czekaj±cej u kresu drogi.

WIERSZ

Dodala: maja - 3beat@wp.pl
komentarz[4] |

© 2003 - 2008 Kontakt. Wszelkie prawa zastrze¿one.
0.027 |


kolczyki - Reklama internetowa - kantówka klejona - Gry Online - Calling Cards to India
smiesci-rodzicom.kepno.pl statusy gg Filmy bielizna Dieta W±trobowa