"POKOLENIE" ("WIATR DRZEWA SPIENIA...") Tematem wiersza, jak sugeruje tytu³, jest los generacji Baczyñskiego, pokolenia wojennego, Kolumbów. W wierszu wielokrotnie i konsekwentnie pojawia siê forma "nas", "my", "nam". Bohater liryczny wypowiada siê zatem w imieniu zbiorowo¶ci, jako reprezentant okre¶lonej generacji, urodzonych w okolicach rocznika 1920. Strofy rozpoczynaj±ce utwór przedstawiaj± charakterystyczny, nawi±zuj±cy do znanych literaturze motywów tellurycznych, opis Ziemi-Matki. To: "Ziemia dojrza³a/k³osy brzuch ciê¿ki w górê unosz±". "Ziemia owoców pe³na po brzegi/ Kipi syto¶ci± jak wielka misa". W ten pozornie spokojny pejza¿ syto¶ci, dostatku, pe³ni Natury wplecione zosta³y motywy okrutne, drapie¿ne, gro¼ne. Opis krajobrazu przedstawiony zosta³ w poetyce kontrastu, ostrego przeciwstawienia. Ze ¶wierków "zwisa g³owa obciêta", korzenie drzew i ro¶lin syc± siê krwi±, rosa jest "czerwona". Przez niebo przeci±gaj± drapie¿ne, z³owieszcze chmury. Nastrój grozy potêguj± "ogromne nieba", które "sun± z warkotem" - zapowied¼ zbli¿aj±cej siê zag³ady, byæ mo¿e biblijnego potopu. W zwrotce czwartej pojawiaj± siê ludzie, którzy przyrównani zostali do zwierz±t. Przynale¿± w tym wypadku raczej do sfery biologii ni¿ gatunku "homo sapiens". Maj± "twarz wilcz±", podobnie jak zwierzêta czuwaj± w dzieñ, nas³uchuj± noc±, "w snach ciê¿kich jak w klatkach krzycz±" (zamkniêcie w "klatkach" nasuwa analogiê do drapie¿nych zwierz±t). Zwrotki od szóstej do dziewi±tej rozpoczynaj± siê charakterystycznym zwrotem - "Nas nauczono". Zaimek "nas" oznacza autodeklaracje pokoleniow±, podkre¶lenie to¿samo¶ci losów, przynale¿no¶ci do okre¶lonej formacji generacyjnej, okre¶lonego etapu historycznego. Wiersz Baczyñskiego jest bowiem przyk³adem realizacji tzw. "katastrofizmu generacyjnego" (termin K.Wyki). G³ówne motywy liryczne takiej kreacji poetycko-filozoficznej to: dramatyczne do¶wiadczanie wspólnoty losów wojennych, okrucieñstw aktualnie prze¿ywanej historii, poczucie zagro¿enia ¶mierci±, ¶wiadomo¶æ nieuchronno¶ci losów pokolenia, motyw dobrowolnie przyjêtej ofiary krwi, tragiczna antycypacja przysz³o¶ci, w której przysz³e pokolenia byæ mo¿e zapomn± o okrutnych czasach wojennych. Kolumbów nauczono, ¿e nie ma lito¶ci, sumienia, mi³o¶ci, ¿e "trzeba zapomnieæ, ¿eby nie umrzeæ roj±c to wszystko". Charakterystyczn± bowiem cech± "katastrofizmu generacyjnego" jest brak poczucia harmonii, ³adu w ¶wiecie ogarniêtym wojenn± Apokalips±. Cz³owiek analizuj±c swój czas, dostrzega w nim chaos. W zwrotce siódmej pojawia siê charakterystyczne okre¶lenie pokolenia wojennego jako ludzi pierwotnych, pozbawionych trwa³ego systemu warto¶ci - "wjamach ¿yjemy(,..) ¼li troglodyci". Jednocze¶nie wystêpuje dramatyczna próba poszukiwania ³adu, harmonii, sensu dziejów ("ciemno jest, ¶lisko. Szukamy serca"). Jest to niemo¿liwe. Strach, bolesna pamiêæ o torturowanych, okrutnie zabitych braciach, matkach, dzieciach niszczy wszelkie warto¶ci, poczucie spokoju, wewnêtrznego ³adu. Wiêc dla pokolenia Baczyñskiego jedynym sposobem na ¿ycie jest w tych warunkach zapomnienie ("trzeba zapomnieæ"), niepamiêæ o tym, ¿e spe³nianie siê historii jest równoznaczne z unicestwianiem wszelkiej harmonii. Bowiem zamiast serca "zostanie kamieñ", ale i te¿ "wyga¶nie mêka". Historia jest okrutna, takie s± prawa czasów wojny, niszcz±cej cz³owieka, unicestwiaj±cej heroizm i wszelkie systemy warto¶ciowañ moralnych. Obowi±zkiem pokolenia pozostaje zatem spe³nienie tragicznego losu do koñca, mo¿e nie tyle akceptacja, co zrozumienie swego czasu. Charakterystyczna wizjê przynosi obraz koñcz±cy utwór (od stów "I tak staniemy na wozach, czo³gach..."). We fragmencie tym spotykamy motywy obecne w wierszu pt. "Historia". Jest to rozumienie historii jako przybywanie z³ó¿ cmentarnych, jako schodzenie epoki generacji w g³±b ziemi. Jednak w±tek ten inaczej funkcjonuje w ka¿dym ze wspomnianych tekstów. W "Historii" wyra¿a siê poprzez obraz rozwiniêty w czasie. S± to "pochody", które "z wolna sp³ywaj±" w piach. W "Pokoleniu" odpowiada mu uk³ad przestrzenny: "Jak obce miasta z g³êbin kopane/popielej±ce ludzkie pok³ady/ na wznak le¿±ce, stoj±ce wzwy¿". Przesz³o¶æ, któr± wywo³uje interpretowana "Historia" jest stawaniem siê cmentarza, tera¼niejszo¶æ, o której mowa w "Pokoleniu" jest zastyg³ym cmentarzyskiem "popielej±cej" generacji wojennej. W ten sposób, w obu wierszach, nastêpuje wymieszanie, wzajemne przenikanie tera¼niejszo¶ci, przesz³o¶ci i przysz³o¶ci, pojmowanie dziejów ludzko¶ci jako grobowe wspó³istnienie epok i pokoleñ. W strofie ostatniej zawarta jest tak¿e charakterystyczna refleksja moralna Mo¿na by j± nazwaæ "filozofi± nieuchronno¶ci". Perspektywa przysz³o¶æ pokolenia Baczyñskiego jako skazanego na "spopielenie", bycie jedynie "pok³adem" cmentarza historii przynosi równocze¶nie moralny nakaz wype³nienia okre¶lonego porz±dku dziejów. Los generacji Kolumbów jest bowiem tylko elementem historii okrutnej, ale jednak logicznej, koniecznej, wyzna-j czaj±cej ogólne prawid³owo¶ci porz±dku ¶wiata. Dlatego pokolenie musi wype³niæ sw± misjê do koñca "nie wiedz±c", czy przypadnie mu w udziale! los mitycznych herosów ("czy my karty Mady/rze¼bione ogniem w b³yszcz±cym z³ocie ") czy te¿ skazane zostanie na zapomnienie ("czy nam postawi±, z lito¶ci chocia¿./nad grobem krzy¿"). WIERSZ Doda³a: Charming
|