Tytu³ow± bohaterk± utworu Juliusza S³owackiego jest wiejska dziewczyna, córka biednej wdowy (Matki), siostra Aliny, kochanka Grabca. Pewnego dnia (za spraw± Goplany, zazdrosnej o Grabca) w domu sióstr pojawi³ siê hrabia Kirkor. Pokocha³ obie dziewczyny, jego ¿on± mia³a zostaæ ta, która nazbiera wiêcej malin. Przegrywaj±c rywalizacjê, Balladyna /abi³a Alinê w lesie, jej znikniêcie t³umaczy³a ucieczk± siostry z kochankiem. Tak zaczyna siê wielka kariera Balladyny, tak te¿ wstêpuje na drogê zbrodni, nieprawo¶ci, ¿ycia, jakby nie by³o Boga.
Po¶lubiwszy hrabiego, wyrzeka siê matki, odtr±ca dawnych znajomych, szczuje psami Grabca, wraz z Kostrynem spiskuje przeciw mê¿owi. Pod przepask± ukrywa krwawe znamiê na czole, piêtno pope³nionej zbrodni. Licz±c, i¿ Pustelnik pomo¿e jej usun±æ znamiê, opowiada mu o zbrodni. Wyznania Balladyny pods³uchuje Kostryn, dowódca zamkowej stra¿y. ¯±dny w³adzy, staje siê wspólnikiem królowej, razem morduj± Kir-korowego pos³añca. Nie godzi siê na propozycjê Pustelnika wskrzeszenia Aliny w zamian za wyrzeczenie siê Kirkora, ka¿e natomiast powiesiæ starca. Morduj±c Grabca, wchodzi w posiadanie ¶wiêtej korony Popielów. Mo¿e teraz zbrojnie stan±æ przeciw Kirkorowi, który zostaje przez ni± pokonany, ginie,
Po otruciu Kostryna, swego sprzymierzeñca w walce z Kirkorem, Balladyna obejmuje tron, koronuje siê. Przysiêgaj±c rz±dziæ sprawiedliwie, rozpoczyna panowanie - zgodnie ze zwyczajem - od os±dzenia zbrodni. Skazuje na ¶mieræ dwóch nieznanych morderców: truciciela Fon Kostryna i zabójcê Aliny. Przed s±dem staje o¶lep³a matka Balladyny, oskar¿a przed królow± sw± córkê. Jednak nie ujawnia, nawet podczas tortur, jej imienia. Umiera. Balladyna znów skazuje nieznan± morderczyniê na ¶mieræ. Wtedy w³a¶nie ginie ra¿ona piorunem.
Balladyna to kobieta piêkna, czarnooka, ciemnow³osa. Nieuczciwa, pró¿na, niewierna ¿ona, egoistka, z³a córka i siostra. Osoba bezwzglêdna, w³adcza, przebieg³a, uparta, zdolna do ka¿dej pod³o¶ci. Mimo to, odczuwa wyrzuty sumienia, obawia siê ujawnienia zbrodni. Tê mroczn± postaæ trzeba uznaæ za nie tylko bezgranicznie z³± zbrodniarkê rodem z ba¶ni, lecz równie¿ za bohaterkê tragiczn±, demoniczn±. W powo³anej do ¿ycia rzeczywisto¶ci dramatu jedynie Balladyna jest postaci± godn± korony (na pewno nie mo¿e jej unie¶æ Kirkor), byæ mo¿e by³aby ona nie tylko zbrodniark±, ale równie¿ królow± zdoln± do wielkich dokonañ. Balladyna gin³s w chwili zwyciêstwa, gdy poniek±d koñczy siê okres jej niegodziwo¶ci, za* czynaj± sprawiedliwe rz±dy.
|